Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tymoteusz. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tymoteusz. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 6 maja 2013

nie_bycie

przeprowadzka, wykończeniówka, upadające zdrowie....
i tak zaległości w mym blogu  - HAOS! :D
ale spokojnie ;)
dziś tylko mała sesja-na szybkiego, by pochwalić się wam co już osiągneliśmy :D
Niestety nie wszystkie pokoje są ukończone czy też osoby w nim drzemające troszkę za bardzo wchodziły w kadr ;) tak skupiłam się tylko na tych, gdzie czy w nocy czy w dzień, można poruszać się bezproblemowo :)
w towarzystwie naszego Tymoteusza ;)
mam nadzieje, że spodoba się Wam to, co własnymi rączkami stworzyliśmy :D
Reszta za jakiś czas :)

nasze :)

czwartek, 25 kwietnia 2013

PARApetÓwka

kolejny tydzień, kolejne rewolucje :)
pierwsza parapetówa - podsumowując: mało strat dużo hałasu i pysznego jedzenia:D
Z moim lubym zrobiliśmy parę dekoracji-przy użyciu gazetek reklamowych i nowej kolekcji BonPrixa :D
jedzenia :) w tym lasagne mojego autorstwa :D - mięsna, więc musiałam prosić przyjaciółkę by spróbowała farszu... (ja od 9-10lat veg)
Zrobiłam małe pizzerinki i mini calzone wzorując się na przepisach blogerki Kasi D.
- jeszcze raz dziękuje :D

Niestety mini calzone nie wyszły-ciasto przez noc dalej rosło i zamiast ładnych pieroszków, powstała jedna pacia z warzywnym farszem... szybko ratując sytuację-wrzuciłam do blachy i do piekarnika :D
I tak powstała ciabata?! :D - nadal pyszna :D Zamiast szklanek (których już mamy tysiąc) przygotowaliśmy małe słoiczki, które pozbawione zapachu babcinych grzybków-były miłym dodatkiem do dekoracji:)

Parapetówa trwała chyba do 4-5rano :) i chociaż tylko połowa gości mogła dotrzeć-było nas ponad 20 osób :D uzbieraliśmy też troszkę akcesoriów + "łapówkowe" pieniądze - na nasze nowe łózko :D

Policji nie było, jednak jedyny sąsiad (jedyny w naszym bloku-mieszkający), przyszedł aż z poddasza byśmy ściszyli basy, których i tak nie było ;P niestety dołączyć do nas nie mógł-do pracy na rano ;P

Wiele się działo, jeszcze więcej jak słucham relacji każdych z osobna :D ale każdy dodaje, że było smacznie,
miło, zabawnie, wódka była zawsze zimna :D a mieszkanie - bardzo przytulne :)
i o to chodziło :D

niedziela, 24 lutego 2013

Rzeka kolorów

I tak od jakiegoś czasu choruję na brak kolorów wokół siebie...
maluję paznokcie, maluję włosy, nawet zaczęłam malować przybory w pracy. Złapałam się na tym, że chciałam już kupować hetrolitry farb, sprejów... i zacząć malować wszystko czego moje łapki sięgną.
Mój stan był tak mocno krytyczny, że nasz rudzielec Pan Tymon wydawał mi się za mało RUDY!
Nadeszła niedziela, istne lenistwo. I gdy już zaczęłam robić zapiski, co trzeba zrobić w nadchodzącym tygodniu... zapatrzyłam się na chwilkę w pusty punkt i gdy już straciłam całkowicie ostrość w oczach...
zobaczyłam, że na moim parapecie jest paleta kolorów :)

I tak zamiast patrzeć przestrzennie, zaczęłam patrzeć punktowo.... :)
- skupiać się na jednej rzeczy, na jednej myśli, na jednym oddechu...
Nie wiem nawet kiedy z minuty powstała godzina...
a ja zatonęłam w rzece kolorów mojego pokoju :)

sobota, 5 stycznia 2013

miłe chwile z kartą kredytową ;)

Sobota, godzina 1 minut dwie...
Dzisiaj, tzn. wczoraj -w piątek zaobserwowałam reakcję łańcuchową :)
Wszystko za sprawą jednego uśmiechu, który jak raz już zostanie złapany...
wędruje niczym bumerang od osoby do osoby :) i nawet największy pesymista nie ma rady - zostanie zarażony :D
Wszystko się stało, gdy w pracy dostałam podarunek od klientki :) chyba nie łapówka... duży kubeł kawy :D jako kawoholik bardzo doceniłam ten gest a nawet można by powiedzieć, że się wzruszyłam :)
inną miłą niespodzianką tego dnia było odkrycie gorzkiej czekolady, która była nie dla mnie...ale jej właściciel nie umiał się nią zaopiekować, więc z wielką przyjemnością ją przygarnęłam :D i pokochałam jak swoje własne :P


Po ciężkim dniu i przedawkowaniu kawy... postanowiłam zobaczyć co się dzieje z moją kartą kredytową po przekroczeniu Domu Handlowego... nienawidzę gdy ludzie używają słowa "galeria" bo wtedy jakimś dziwnym trafem myślę o obrazach, sztuce... o GALERII!
tak czy inaczej... moja karta zaadoptowała się równie dobrze i udało mi się ustrzelić parę ciekawych zdobyczy :) które poniżej możecie poobserwować.... :D