Pokazywanie postów oznaczonych etykietą parapetówa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą parapetówa. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 25 kwietnia 2013

PARApetÓwka

kolejny tydzień, kolejne rewolucje :)
pierwsza parapetówa - podsumowując: mało strat dużo hałasu i pysznego jedzenia:D
Z moim lubym zrobiliśmy parę dekoracji-przy użyciu gazetek reklamowych i nowej kolekcji BonPrixa :D
jedzenia :) w tym lasagne mojego autorstwa :D - mięsna, więc musiałam prosić przyjaciółkę by spróbowała farszu... (ja od 9-10lat veg)
Zrobiłam małe pizzerinki i mini calzone wzorując się na przepisach blogerki Kasi D.
- jeszcze raz dziękuje :D

Niestety mini calzone nie wyszły-ciasto przez noc dalej rosło i zamiast ładnych pieroszków, powstała jedna pacia z warzywnym farszem... szybko ratując sytuację-wrzuciłam do blachy i do piekarnika :D
I tak powstała ciabata?! :D - nadal pyszna :D Zamiast szklanek (których już mamy tysiąc) przygotowaliśmy małe słoiczki, które pozbawione zapachu babcinych grzybków-były miłym dodatkiem do dekoracji:)

Parapetówa trwała chyba do 4-5rano :) i chociaż tylko połowa gości mogła dotrzeć-było nas ponad 20 osób :D uzbieraliśmy też troszkę akcesoriów + "łapówkowe" pieniądze - na nasze nowe łózko :D

Policji nie było, jednak jedyny sąsiad (jedyny w naszym bloku-mieszkający), przyszedł aż z poddasza byśmy ściszyli basy, których i tak nie było ;P niestety dołączyć do nas nie mógł-do pracy na rano ;P

Wiele się działo, jeszcze więcej jak słucham relacji każdych z osobna :D ale każdy dodaje, że było smacznie,
miło, zabawnie, wódka była zawsze zimna :D a mieszkanie - bardzo przytulne :)
i o to chodziło :D