mogę śmiało powiedzieć, że od soboty, czyli od
4dni
mieszkam w
naszym eM :D
Kuchnia jest w stanie do użytku :) i codziennie nie mogę się na nią napatrzeć :)
łazienka-no można powiedzieć, że w większości już załatwiona :P
reszta mieszkanka? ... mamy zrobione podłogi :)
większość z nich układałam sama z teściem ;P i powiem to głośno...
jestem MASTA Full Fantasta od paneli ;P
Ściany natomiast zagruntowane-gotowe do tapetowania, niestety nie starczy nam chyba na nie w tym miesiącu :P z resztą reszta rzeczy... troszkę później ;P a co :)
Zaglądając do portfela zauważyliśmy, że mamy braki w budżecie...
i tu
ZABAWA się zaczyna :D kombinowanie, szukanie dobrych-tanich rozwiązań :D
przyjmowanie darowizny z każdej strony :)
- jak np. dzisiaj od znajomych/tapicerów, otrzymałam
stare lustro :) pod mój komputer, zamiast biurka użyję starego, wakacyjnego stoliczka, który nie jeden wypad nad Morze przeżył :)
- w piwnicy znajomego wykopałam w super stanie)
czarny fotelik z IKEi :) któremu chcę pomalować na żółto nóżki. Udało mi się też znaleźć
2 manekiny - damski i męski... czarnym materiałem obszyte, z drewnianymi nogami, które również mam zamiar pomalować wesołym kolorkiem :D
Zapomniałam dodać - kuchnię, jak i resztę mieszkania mam białą, by móc zaszaleć z ostrymi dodatkami :D
- mamy
białą płytę ceramiczną w kuchni, która jest moją miłością :)
jak troszkę ogarnę, zrobię fotki i podrzucę ;P
Na razie wrzucam zdjęcia, które pokazują, że
stare nie znaczy nudne :)
- gdy się chce, to można :D