Gdy byłam mała, miałam plan. Dorosnę i zostanę żoną mojego taty. Zamieszkamy razem. On będzie moim rycerzem. A ja będę bileterką i będę całymi dniami kasowała ludziom bilety. Takie oto marzenie 4latki :)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dzieci. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dzieci. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 23 czerwca 2016
środa, 23 września 2015
Imienne obrazki
Graficzki dla dużych i małych :)
- projekt: KOLORowanka
- wymiary: 20x30cm / 30x40cm / 40x60cm / 60x90cm / 50x70cm / 70x100cm...
- materiał: wysokiej klasy p.fotograficzny (nie blaknie)
- możliwość dokupienia ramki
czwartek, 11 września 2014
sesja zdjęciowa
Uwielbiam zdjęcia. Może to troszkę narcystyczne, ale lubię przeglądać fotencje. Najbardziej te, na których oczywiście wyglądam dobrze. Zmarszczki może są dostojne, oznaczają mądrość życiową, jednak z połączeniem z worami pod oczami nie zawsze prezentują się ładnie. Posiadamy programy graficzne, dzięki którym możemy stracić 10kg, wybielić zęby, podnieść to i owo po walce z grawitacją. Jednak z pustego dzbana, nawet i Salomon nie przerobi... Ostatnimi czasy i moim pluszakom udało się towarzyszyć na paru sesjach.
wtorek, 13 sierpnia 2013
moja pierwsza MIARKA
Gdy przyszłam na świat miałam 55cm
ważyłam książkowe 3,5kg :D
i chociaż byłam wcześniakiem, to dostałam całą 10-tkę :D
Podobno dziewczynki rosną szybciej od chłopczyków, podobno szybciej dojrzewają
i "podobno" są lepsiejsze ;) ale to wszystko podobno :P
Chociaż w moim przypadku większość się zgadza...
Zawsze byłam bardzo wysoka, co od razu świadczyło, że muszę być starsza od ruwieśników.
Teraz gdy mam już dowód, od paręnastu latek... wyglądam na młodszą ?!- podobno :D
Dorastanie więże się z coraz to większymi ciuszkami, większymi butkami... oj ile ja miałam z tym problemów, zawsze mój rozmiar był wyprzedany...
a jak coraz większa skala, to i miarka by się przydała :D
Moja miarką był próg kuchenny ... mazakiem kreśliło się linie i podziwiało ile to centymetrów przybyło...
Były to radosne centymetry, nie jak teraz... gdy sukienka za ciasna a spodnie za bardzo "sprane" :P
Progi już odeszły w zapomnienie, teraz dzieciaczki wolą miareczki kolorowe, gdzie same mogą pozaznaczać swoje dokonania :D swoje centymetry.
I tak powstała "Moja Pierwsza Miarka" :D
Jest kolorowa i można tam znaleźć Literkowe i Cyferkowe Zwierzaki.
Poza znacznikiem wzrostu może być ciekawym dopełnieniem pokoju dziecka.
ważyłam książkowe 3,5kg :D
i chociaż byłam wcześniakiem, to dostałam całą 10-tkę :D
Podobno dziewczynki rosną szybciej od chłopczyków, podobno szybciej dojrzewają
i "podobno" są lepsiejsze ;) ale to wszystko podobno :P
Chociaż w moim przypadku większość się zgadza...
Zawsze byłam bardzo wysoka, co od razu świadczyło, że muszę być starsza od ruwieśników.
Teraz gdy mam już dowód, od paręnastu latek... wyglądam na młodszą ?!- podobno :D
Dorastanie więże się z coraz to większymi ciuszkami, większymi butkami... oj ile ja miałam z tym problemów, zawsze mój rozmiar był wyprzedany...
a jak coraz większa skala, to i miarka by się przydała :D
Moja miarką był próg kuchenny ... mazakiem kreśliło się linie i podziwiało ile to centymetrów przybyło...
Były to radosne centymetry, nie jak teraz... gdy sukienka za ciasna a spodnie za bardzo "sprane" :P
Progi już odeszły w zapomnienie, teraz dzieciaczki wolą miareczki kolorowe, gdzie same mogą pozaznaczać swoje dokonania :D swoje centymetry.
I tak powstała "Moja Pierwsza Miarka" :D
Jest kolorowa i można tam znaleźć Literkowe i Cyferkowe Zwierzaki.
Poza znacznikiem wzrostu może być ciekawym dopełnieniem pokoju dziecka.
środa, 24 lipca 2013
Delfinkowy t-shirt
Na teraz! Na już! Na wczoraj!
Terminy owe są dla mnie motorkiem do działania.
Uwielbiam pracować w sytuacjach trudnych, ciężkich, stresowych....
W takich momotach kreatywność mnie uderza, myśli latają po głowie...
mózg się przegrzewa i nagle zapada cisza!
Cisza, w której nie mam już nad niczym kontroli, a ręka sama się prowadzi.
Projekty wychodzą między jedną a drugą filiżanka kawy.
Podobnie było, gdy dostałam maila od starej koleżanki, jeszcze z czasów piaskownicy.
W jakiś sposób wpadła na moje prace i wymyśliła, że chętnie by wykorzystała moje obrazki podczas sesji zdjęciowej dla swojego synka. Na podjęcie wyzwania miałam zaledwie parę chwil....
Szybka analiza, telefony, załatwianie ciuszka... projekcik do akceptacji, walka z pralką. Mam!
Terminy owe są dla mnie motorkiem do działania.
Uwielbiam pracować w sytuacjach trudnych, ciężkich, stresowych....
W takich momotach kreatywność mnie uderza, myśli latają po głowie...
mózg się przegrzewa i nagle zapada cisza!
Cisza, w której nie mam już nad niczym kontroli, a ręka sama się prowadzi.
Projekty wychodzą między jedną a drugą filiżanka kawy.
W jakiś sposób wpadła na moje prace i wymyśliła, że chętnie by wykorzystała moje obrazki podczas sesji zdjęciowej dla swojego synka. Na podjęcie wyzwania miałam zaledwie parę chwil....
Szybka analiza, telefony, załatwianie ciuszka... projekcik do akceptacji, walka z pralką. Mam!
poniedziałek, 8 lipca 2013
śpioszki
Ostatnio zostałam poproszona o pomalowanie śpioszków
oraz t-shirt-u dla tatuśka od tych małych śpioszków :)
Długo się przymierzałam, bo co innego gdy robisz projekcik narzucony przez klientów,
przez samych siebie...
Co innego, gdy robisz coś dla znajomych/przyjaciół!
Takie prace jeszcze bardziej człowieka wykańczają, wydają się być 5razy trudniejsze...
bo przecież chcesz jak najlepiej dla swoich bliskich. Czasami ta poprzeczka jest tak wysoko,
że musisz na chwileczkę odejść, odsapnąć, nabrać dystansu i.......................................
............................................................................................................
...i za jakieś 4 dni podejść znów do zadania :D
Tak też zrobiłam w tym przypadku. Dzięki czemu pod koniec praca tak sprawnie mi szła, że nie zauważyłam, kiedy już był koniec projekciku "Duży Mały MIŚ"
Paczka już poszła hen hen... ale już dochodzą mnie słuchy, że nowi właściciele już rączki zacierają z radości :D
Tym bardziej, że mają być zaprezentowane na pierwszych urodzinkach "Małego Misia" :D
oraz t-shirt-u dla tatuśka od tych małych śpioszków :)
Długo się przymierzałam, bo co innego gdy robisz projekcik narzucony przez klientów,
przez samych siebie...
Co innego, gdy robisz coś dla znajomych/przyjaciół!
Takie prace jeszcze bardziej człowieka wykańczają, wydają się być 5razy trudniejsze...
bo przecież chcesz jak najlepiej dla swoich bliskich. Czasami ta poprzeczka jest tak wysoko,
że musisz na chwileczkę odejść, odsapnąć, nabrać dystansu i.......................................
............................................................................................................
...i za jakieś 4 dni podejść znów do zadania :D
Tak też zrobiłam w tym przypadku. Dzięki czemu pod koniec praca tak sprawnie mi szła, że nie zauważyłam, kiedy już był koniec projekciku "Duży Mały MIŚ"
Paczka już poszła hen hen... ale już dochodzą mnie słuchy, że nowi właściciele już rączki zacierają z radości :D
Tym bardziej, że mają być zaprezentowane na pierwszych urodzinkach "Małego Misia" :D
czwartek, 11 kwietnia 2013
nauka alfabetu
szybki pościk...
a tyle by się chciało poopowiadać :D
a tak mało czasu... niech ktoś mi podrzuci parę godzin, bym miała w zapasie :D
Po pierwsze primo ;)
zrobiłam projekt plakacików z alfabetem dla naszych pociech :D
gdy zobaczyłam jak synek koleżanki pięknie nauczył się alfabeciku,
na podstawie pudełek proszków do prania i całej tej chęmi...
a ma jobla na tym punkcie ;P (nasza mała "praleczka")
stwierdziłam, że i może ja się pobawię
w "naukę alfabetu" :D
mam nadzieje, że Wam przypadnie do gustu,
a wasze bomble chętnie będą z niego korzystać :D
a tyle by się chciało poopowiadać :D
a tak mało czasu... niech ktoś mi podrzuci parę godzin, bym miała w zapasie :D
Po pierwsze primo ;)
zrobiłam projekt plakacików z alfabetem dla naszych pociech :D
gdy zobaczyłam jak synek koleżanki pięknie nauczył się alfabeciku,
na podstawie pudełek proszków do prania i całej tej chęmi...
a ma jobla na tym punkcie ;P (nasza mała "praleczka")
stwierdziłam, że i może ja się pobawię
w "naukę alfabetu" :D
mam nadzieje, że Wam przypadnie do gustu,
a wasze bomble chętnie będą z niego korzystać :D
piątek, 5 kwietnia 2013
I love my job
krótko i na temat :D
dziś dostałam fotkę z jedną małą śmieszką...
no i powiem jedno cenne zdanie....
KOCHAM SWOJĄ PRACĘ !!! :D
dziś dostałam fotkę z jedną małą śmieszką...
no i powiem jedno cenne zdanie....
KOCHAM SWOJĄ PRACĘ !!! :D
czwartek, 28 marca 2013
za rogiem kwiecień
już za parę dni nowy miesiąc
nowa strefa czasowa LETNIA :D
i chociaż nie ma jeszcze u nas wiosenki... proponuję wam literkowe-zwierzakowe kalendarium :D
na pulpit do ściągnięcia :D
nowa strefa czasowa LETNIA :D
i chociaż nie ma jeszcze u nas wiosenki... proponuję wam literkowe-zwierzakowe kalendarium :D
na pulpit do ściągnięcia :D
wtorek, 19 marca 2013
konkurs z czytanką
witam was wszystkich :)
ostatnio pisałam o rzece pozytywnych wiadomości :D
dziś 2 linki odnośnie jednej z nich :D
króciutki artykulik-zmianka na portalu parentingowym babyonline.pl
o moich LITERKOWYCH ZWIERZAKACH :D
oraz KONKURSIK :D z rymowankowymi LITERKAMI :D
zapraszam i gorąco polecam ;) nagrody ciekawe :D
czwartek, 14 marca 2013
worek miłych wiadomości...
Przyznam się szczerze, że ostatnie dni były bardzo ciężkie...
realia, które towarzyszą przy remontach nie zawsze są wesołe :/
Dziś jednak od samego rana dostaję masę miłych maili, wiadomości...
Po pierwsze dostałam przesympatycznego maila od jednej z pań, która jakiś czas temu wygrała napis 3D
Poza uroczym zdjęciem, które było dołączone do maila, zobaczyłam też jedno zdanie:
"...Na pytanie skąd mam odpowiedziałam ,że fajna pani mi dała bo wygrałam,
na co Adam odpowiedział : Kocham tą Panią :) ..."
Adasiu drogi, już skradłeś moje serduszko :)
(czekamy na drugiego zwycięzcę, na info... ;P )
sobota, 9 marca 2013
Literki naszych dzieci :D
Z racji tak pociesznego zainteresowania moimi Literkowymi Zwierzaczkami...
zrobiłam parę kolejnych na specjalne życzonka jak i ciekawostki :)
przyznam się, że pomysłów mam sporo, więcej niż kredek w piórniku :)
zrobiłam parę kolejnych na specjalne życzonka jak i ciekawostki :)
przyznam się, że pomysłów mam sporo, więcej niż kredek w piórniku :)
piątek, 1 marca 2013
kolorowe kredki
Ostatnimi czasy zaczęłam na nowo rysować :)
i to rysować w wesoły sposób, bez pośpiechu, bez przymusu... tak dla siebie :)
W mojej torebce znalazłam miejsce na jeszcze jeden notesik-ale już nie do zapisów przypominajek, spotkań, listy zakupów tylko do zabawy! :D
Czyste karteczki w niczym mnie nie ograniczają, wychodzenie za linie jest TU dozwolone :)
W pewnym momencie zaczęłam przerzucać je na papier bardziej "profesjonalny" i tak w prosty / naturalny sposób (nawet nie wiem kiedy) zaczęłam robić plakaciki :)
które można obłożyć paspartu, wcisnąć w kolorową rameczkę lub po prostu przykleić na gumę ;P
Marzy mi się przerzucić je na sitodruk i pojechać z nimi dalej ;P
i powiem w sekrecie... już zaczynam działać :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)
















