Gdy przyszłam na świat miałam 55cm
ważyłam książkowe 3,5kg :D
i chociaż byłam wcześniakiem, to dostałam całą 10-tkę :D
Podobno dziewczynki rosną szybciej od chłopczyków, podobno szybciej dojrzewają
i "podobno" są lepsiejsze ;) ale to wszystko podobno :P
Chociaż w moim przypadku większość się zgadza...
Zawsze byłam bardzo wysoka, co od razu świadczyło, że muszę być starsza od ruwieśników.
Teraz gdy mam już dowód, od paręnastu latek... wyglądam na młodszą ?!- podobno :D
Dorastanie więże się z coraz to większymi ciuszkami, większymi butkami... oj ile ja miałam z tym problemów, zawsze mój rozmiar był wyprzedany...
a jak coraz większa skala, to i miarka by się przydała :D
Moja miarką był próg kuchenny ... mazakiem kreśliło się linie i podziwiało ile to centymetrów przybyło...
Były to radosne centymetry, nie jak teraz... gdy sukienka za ciasna a spodnie za bardzo "sprane" :P
Progi już odeszły w zapomnienie, teraz dzieciaczki wolą miareczki kolorowe, gdzie same mogą pozaznaczać swoje dokonania :D swoje centymetry.
I tak powstała "Moja Pierwsza Miarka" :D
Jest kolorowa i można tam znaleźć Literkowe i Cyferkowe Zwierzaki.
Poza znacznikiem wzrostu może być ciekawym dopełnieniem pokoju dziecka.

