Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mama. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mama. Pokaż wszystkie posty

piątek, 9 sierpnia 2013

kubek i kawa

Dziś nie czuję lata...
dziś nie czuję siebie... dzisiaj nawet czekolada nie jest słodka :/

Taki stan jednak ma swoje plusy :) wtedy najlepiej się tworzy.
Emocje szaleją, nie można nad niczym opanować...
podobno z cierpienia można wydobyć prawdziwe piękno.
No więc moje "cierpienie", mój szary dzień zamieniam w coś pozytywnego! :D


Były kubki kolorowe-dla młodszych....
Dziś postanowiłam pomyśleć o SOBIE,
o Was... o starszych dzieciakach ;)
Dziś zaprojektowałam nowe projekciki na kubeczki :D
Kubki, które nawet w szale dni wprowadzą trochę kolorku do waszego życia...

poniedziałek, 1 lipca 2013

Kopia

Dla nikogo nie będzie niespodzianką informacja, że mamy 2 kociaki :)
Poza naszym kochanym grubaskiem Tymoteuszem-Rudzielcem... dołączyła do nas Luna
Poznaliśmy ją dzięki Adopcji Olsztyńskich Kociaków (link)
Można tam zobaczyć listę kociaków, czekających na nowy dom, czy też na tymczasowe schronienie


Miłość nasza do Lunki wyszła bardzo naturalnie. Bardziej obawialiśmy się o naszego Tymoteusza.
Nasz Rudzielec jest bardzo dużym tchórzem oraz ciężko sobie radzi z tolerowaniem innych zwierząt.
Jednak postanowiliśmy spróbować. Zanim zabraliśmy małą do domku, sięgnęliśmy wiedzy, by nowa sytuacja dla nas wszystkich była jak najmniej bolesna :)

I tak śmiało mogę powiedzieć, że chociaż początki były bardzo trudne... to jednak na koniec okazało się, że Luna i Tymoteusz są teraz nierozłączni :) Największym plusem tego wszystkiego jest fakt, że Tymon nie jest już taki samotny. Zmniejszyła się u niego agresja, która wynikała z samotności (niestety z naszej winy).
Mała tak mocno pokochała rudzielca, że chodzi za nim jak cień. Gdzie on, tam i ona...
Naśladuje go na każdym kroku :) wszystko teraz widzę podwójnie...


poniedziałek, 13 maja 2013

kobieta

W sobotę miałam ogromną przyjemność uczestniczyć
w spotkaniu Olsztyńskich Blogerek :)
Szłam tam z worem emocji.
Z jednej strony ogromna radość, szczęście oraz podniecenie jak u małego brzdąca przed Wigilią :D i worem prezentów... z drugiej strony czułam lęk, strach oraz zaniepokojenie ... bo chociaż jestem gadułą i uwielbiam towarzystwo ludzi... to jednak, gdy mam do czynienia z tak liczną grupą kobiet z równie silnymi osobowościami, czuje się onieśmielona...


Wychodziłam z założenia, że wiem na czym polega życie, na czym polega bycie kobietą, że znam definicję marzeń spełnionych... tu okazało się, że mogę się mylić, że jednak jeszcze mam sporo do nadrobienia :)

czwartek, 21 lutego 2013

...Termin ważności

Wczoraj były moje urodzinki :)
z racji remontu i przeprowadzki musiałam przesunąć moje przyjęcie na dalszy plan ;P
Nie zmienia to faktu, że dostałam parę prezencików :) mój mężczyzna zabrał mnie na przepyszną randkę do naszej ulubionej restauracji, wręczył mi bukiecik "zwariowanych" słoneczników (określenie kwiaciarenki) oraz niesamowitych prezentów.... w tym ten! :D
www.sylwiacalus.com
Fragment o lampkach wina do kolacji czy też kolorowych drinkach, których nie było końca pominę ;P
jednak mogę podsumować jednym zwrotem - dziś miałam DAY OFF :D