Dla nikogo nie będzie niespodzianką informacja, że mamy 2 kociaki :)
Poza naszym kochanym grubaskiem
Tymoteuszem-Rudzielcem... dołączyła do nas
Luna
Poznaliśmy ją dzięki
Adopcji Olsztyńskich Kociaków (link)
Można tam zobaczyć listę kociaków, czekających na nowy dom, czy też na tymczasowe schronienie
Miłość nasza do Lunki wyszła bardzo naturalnie. Bardziej obawialiśmy się o naszego Tymoteusza.
Nasz Rudzielec jest bardzo dużym tchórzem oraz ciężko sobie radzi z tolerowaniem innych zwierząt.
Jednak postanowiliśmy spróbować. Zanim zabraliśmy małą do domku, sięgnęliśmy wiedzy, by nowa sytuacja dla nas wszystkich była jak najmniej bolesna :)
I tak śmiało mogę powiedzieć, że chociaż początki były bardzo trudne... to jednak na koniec okazało się, że Luna i Tymoteusz są teraz nierozłączni :) Największym plusem tego wszystkiego jest fakt, że Tymon nie jest już taki samotny. Zmniejszyła się u niego agresja, która wynikała z samotności (niestety z naszej winy).
Mała tak mocno pokochała rudzielca, że chodzi za nim jak cień. Gdzie on, tam i ona...
Naśladuje go na każdym kroku :) wszystko teraz widzę podwójnie...