W sobotę miałam ogromną przyjemność uczestniczyć
w spotkaniu Olsztyńskich Blogerek :)
Szłam tam z worem emocji.
Z jednej strony ogromna radość, szczęście oraz podniecenie jak u małego brzdąca przed Wigilią :D i worem prezentów... z drugiej strony czułam lęk, strach oraz zaniepokojenie ... bo chociaż jestem gadułą i uwielbiam towarzystwo ludzi... to jednak, gdy mam do czynienia z tak liczną grupą kobiet z równie silnymi osobowościami, czuje się onieśmielona...
Wychodziłam z założenia, że wiem na czym polega życie, na czym polega bycie kobietą, że znam definicję marzeń spełnionych... tu okazało się, że mogę się mylić, że jednak jeszcze mam sporo do nadrobienia :)
