środa, 17 września 2014

żółty grzebień



ZOO. Czy to miejskie, czy państwowe...a nawet domowe.
Uwielbiam podpatrywać innych ludzi. Stojąc na czerwonym świetle, zaobserwowałam mężczyznę. Starszy, ale nie stary. Łysiejący, ale nie łysy... z grzebieniem! Tak. Z grzebieniem.
By nie tracić czasu, zaczął poprawiać swoje IMAGE. Nie wiem co bardziej mnie zaskoczyło. Czy fakt, że ma w schowku żółty grzebień. Czy, że czesze głowę bez włosów. Innego dnia robiąc zimny łokieć po mieście, zatrzymało nas czerwone światło. Mały postój. Obok mnie pan taksówkarz. Wychodząc z samochodu zapomniał zaciągnąć ręczny. Nie przeszkadzało mu to jednak. On w jedną stronę, auto w drugą. Dopiero pasażer go uświadomił, gdy złapał za bagażnik. Po drugiej stronie ulicy przystanek. A tam pełno człowieków, czekających na swoje zbawienie. I ten rzut na taśmę, gdy drzwi się otwierają. Kto lepsze miejsce zajmie, komu wygodniejszy fotel przypadnie... Istne ZOO. W domu nie lepiej. Mieszkając z 3kotami, każdego dnia jest walka o tron. Król Dżungli może być tylko jeden. U nas aż 5 chętnych. O poranku walka o wodopój. Ten z łazienki. Woda od rybek - najsmaczniejsza. Zlew - najwygodniejsze posłanie. Tym bardziej, gdy człowieki myją zęby. Gołe nogi, to idealne urządzenia na poranne spinaczki. No i kuweta. Zanim wyjdę do pracy, opróżniam ja chyba z 7 razy. Wędrując przy tym co chwila do drzwi balkonowych. No bo przecież kot nie zdecydowany. To że miałczy, że prosi, że drapie w drzwi, nie znaczy od razu, że chce wyjść. I tak czasem dumam. Czy kot mieszka ze mną? Czy może ja mieszkam z kotem. Jednak po powrocie z pracy zapominam o tym całym chaosie. Bo gdy widzisz te kity witające cię u progu, mruczące, ocierające się... zapominasz o całym Bożym świecie. I nawet nie trapi cie pytanie, czy widzą w tobie przyjaciela, czy tylko otwieracza puszek. Nie ważne. Liczy się ta chwila.






Dla tej chwili dołączył do grona naszych zwierzaków Wojtek. Zielony słonik Wojtek. Spokojny. Leniwy. Opanowany. Gdy tylko pojawia się w pokoju, czas nagle zwalnia. A ty masz pretekst by na chwilę poleniuchować. Egoistycznie. Od tak. Bo możesz...bo chcesz :)




Z ciekawostek życiowych: jeśli mylisz głowę kota z jego zadkiem... kot może być za gruby.


Inne ciekawe perypetie z życia:
- niedopowiedzenia - link
- potwory z szafy - link
- MPK-a i ja - link
---------------------------------------------------------------------------

więcej o poduszkach znajdziecie tu: poduszki



zamówienia proszę kierować pod adresem: biuro@kolorowanka.eu 

*wszelkie prawa zastrzeżone! drukowanie, powielanie i wykorzystywanie zdjęć dla własnych celów zabronione





26 komentarzy:

  1. też kiedyś miałam kilka kotów :) teraz niestety nie mam żadnego, minus mieszkania przy ogródkach działkowych:/ a szkoda, bo mimo, że potrafią pokazywać swój charakter, to są bardzo empatycznymi zwierzakami :) brakuje mi odciśniętych łapek na notatkach i "czółek" na poprawę humoru, zawsze wyczuwały podły nastrój i go poprawiały. Twoja ekipa wygląda na naprawdę kochaną :) takiego towarzystwa można pozazdrościć! pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w szczególności nasz Rudas -Tymoteusz :D oj ten to ma charakterek ;) ale fakt. Wyczuwają dobre i złe stany nasze. I idealnie spełniają się w roli pocieszyciela. Może jeszcze będziesz mogła zaadoptować kociaka jakiegoś :)

      Usuń
  2. Ależ masz fantastyczne te kocury ;-)...a ten zielony słoń świetny jest ;-)

    Buziaki i dobrego dnia ;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. hahaha, ciekawostka życiowa <3 zapamiętam! ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Odpowiedzi
    1. dziękuję razy 3 i dziękuję za poduszki :D

      Usuń
  5. kocice cudowne! :) a opdusia słonik no normalnie zakochałam się!

    OdpowiedzUsuń
  6. słoń jest piękny, ale niestety koty jeszcze piękniejsze....uwielbiam te sierściuchowe małpiszony które tylko czekają na moment żeby zrobić Ci na złość....a później te słodkie oczęta....

    OdpowiedzUsuń
  7. Genialne te poduszki a słonik zielony jest moim faworytem! Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. O tak, mieszkanie z kotami ma swoje uroki, coś o tym wiem :) Choć do dziś pojąć nie mogę tego przesiadywania w umywalce, skoro kot kąpać się nie lubi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. woda-rury wodne...koty uwielbiają leżeć na żyłach wodnych jak i tam gdzie występuje pole elektromagnetyczne (czytaj TV) :D króliki podobnie-wiem z obdukcji ;)

      Usuń
  9. Odpowiedzi
    1. dzięki kochana :D zapraszam częściej :D

      Usuń
  10. Fantastyczne są te uszyte stworki!
    To twoje dzieła? Próbuję znaleźć tę informację, ale może kiepsko szukam?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję :) po prawej str.są podstrony do różnych moich rzeczy.
      Dodatkowo zapraszam na mojego FunPage www.facebook.com/kolorowanka.art :)

      Usuń
  11. Stadko masz rewelacyjne, uwielbiam kociaki :) słonik jest przecudny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję i pozdrawiam wraz z kocurami :D

      Usuń