środa, 29 października 2014

DIY_Organizator / apaszki


Apaszek mam wiele. Każda mi bliska. Każda mi droga. Zimowe, letnie, wieczorowe. Kocham je wszystkie. Tym bardziej, że odporność mam słabą. Infekcję gardła łapię jeszcze zanim wyjdę z domu. I to nie musi być zima stulecia czy tez Halny, co zbłądził. Po prostu. Wszystko mnie bierze.

poniedziałek, 20 października 2014

DIY_tablica kredowa


Przy jesiennych porządkach zajrzałam do miejsca, które za dnia jest niewidoczne.
Trzymam tam wszystkie rzeczy niepotrzebne, a jednak tak mi bliskie. Wszystko to, co powinnam już dawno wyrzucić. Tam też znajduję tonę możliwości. Odkopałam ramki na zdjęcia, które zamiast wisieć i wzbogacać nasze wnętrza, leżą popękane i czekają na zesłanie. Postanowiłam nadać im nowe życie, a sobie je ułatwić. Wyciągnęłam pobite szkło, przeczyściłam tekturowe plecy i pomalowałam je farbą do tablic. Odłożyłam na 3 dni do wyschnięcia. Tak piszą w instrukcji - tak też uczyniłam.

poniedziałek, 22 września 2014

DIY_doniczki


Za dziada pradziada przekazywano domowe skarby. Czy to antyczna szafa, czy też stara zastawa. Kobieta bez wianka i rodzinnego posagu, nie byłaby dobrą partią. W filmach nadal wykorzystuje się motywy rodzinnych fortunach. W życiu? Nie do końca. Poza migreną, czy też globusem, którego otrzymałam w spadku po dziadku, niestety nic innego nie otrzymałam. No więc sama kupuję pierścionki, piorę prześcieradła, kompletuję zastawę. Jedynie o szklanki nie muszę się martwić.

środa, 17 września 2014

żółty grzebień



ZOO. Czy to miejskie, czy państwowe...a nawet domowe.
Uwielbiam podpatrywać innych ludzi. Stojąc na czerwonym świetle, zaobserwowałam mężczyznę. Starszy, ale nie stary. Łysiejący, ale nie łysy... z grzebieniem! Tak. Z grzebieniem.

czwartek, 11 września 2014

sesja zdjęciowa


Uwielbiam zdjęcia. Może to troszkę narcystyczne, ale lubię przeglądać fotencje. Najbardziej te, na których oczywiście wyglądam dobrze. Zmarszczki może są dostojne, oznaczają mądrość życiową, jednak z połączeniem z worami pod oczami nie zawsze prezentują się ładnie. Posiadamy programy graficzne, dzięki którym możemy stracić 10kg, wybielić zęby, podnieść to i owo po walce z grawitacją. Jednak z pustego dzbana, nawet i Salomon nie przerobi... Ostatnimi czasy i moim pluszakom udało się towarzyszyć na paru sesjach.