poniedziałek, 2 września 2013

szewc bez butów chodzi

Pomagając innym, często zapominamy pomóc samemu sobie.
Troszczymy się o innych, ale zapominamy, że i my od czasu do czasu potrzebujemy pomocną dłoń.
Nagle, pewnego dnia dopada nas ten bałagan dnia codziennego...
Wszyscy są szczęśliwi, wszyscy uradowani, a ja jakbym stała w miejscu.
Przecież tyle działałam, tyle ogarniałam!
Zapier**%ałam!!!!

Tymoteusz i jego nos

I tak...
  • odnowić WRESZCIE wygląd mojego bloga
  • ustalić terminy postów i rozpisać ich kolejność...
  • stworzyć jeden brudnopis z zapiskami, a nie tysiące karteczek latających po torebce
  •  popracować nas stroną WWW, która jest w oklepanym stanie i aż wstyd ja pokazywać
  •  stworzyć wiele KOLORowankowych gadżetów, by móc uczestniczyć w ciekawych eventach
  • stworzyć miesięczny budżet na wydatki materiałów
  • odnowić wizytówki i może logo (chociaż je kocham jak moje dziecko)
  • jeszcze lepiej ogarnąć moją pracownię
  • pomalować zakurzony styrodur, jakże pięknie wycięty
  • posprzątać na dysku zewnętrznym jak i wewnętrznym
  • dorwać gumoleu na mój nowy projekt :D

i coś dla mnie osobistego
  • pomalować włoski i podciąć to tu to tam ;P
oraz coś, co jest moim wstydem
  • zainstalować moje kochane BAMBOO i zacząć rysować na tablecie!
Takie to mam plany na ten miesiąc, a może na dwa... nie ważne.
Grunt, to wiedzieć co się chce osiągnąć i dążyć do tego :D

Poza tym brakuje mi powoli miejsca na moje poduchy_zwierzakowe...
więc tym bardziej muszę ogarnąć pracownię :D

poduszki_zwierzaki... jeszcze nie wypchane

nowy plakat i kotek_Wojtuś poduszka

A tu parę ciekawostek, które ostatnio robiłam ;) żeby nie było, że się opierniczałam ;P

lisek_Tereska i Alfabet_Zwierzakowy

lisek_Tereska wraz z Liskowym portretem dla Lenki

zwierzakowa_Wyliczanka z panem sową_Tadeuszem

zestaw kubeczków dla niej i dla niego... dla ZAJEB*tych
logo dla kolorowej mamy_blogerki Karolibu (link)


więcej znajdziecie tu: www.facebook.com/kolorowanka.art





p.s. byłam na dwóch weselach ;P i bawiłam się świetnie ;P





22 komentarze:

  1. O to to! Święta prawda! Choć ostatnio ogarnęlam swoje sprawy to i tak czuję niedosyt... no i żeby po nocach nie trzeba było tego ogarniac;)
    Rzeczy świetne! Też kiedyś będe miala taki plakat z alfabetem i zwierzatkami;) :p tylko nie wiem na który się zdecydowac;)

    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bo nasze JA zawsze na szarym końcu ;P
      a z alfabecikiem...pomogę wybrać :D

      Usuń
  2. Myślałam, że to ja mam ambitne plany na wrzesień:) Życzę motywacji w realizacji!Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuje :D i nie dziękuję, by nie zapeszyć :D :P :D
      wzajemnie i.... oby nam wszystko się udało :D

      Usuń
  3. Ano, o sobie myślimy na końcu.
    Sprawa latających karteczek jest nieunikniona.
    Wszak nie zawsze będziesz miała pod ręką brudnopis ;)
    Oddechu życzę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no i na karteczkach najlepsze pomysły się kreują :D :P

      dziękuję i wzajemnie ;) buziaki dla lisków :D

      Usuń
  4. Ja też mam masę postanowień i nie mogę się zebrać, by wszystko wykonać. Dobrze jest napisać sobie taką listę i wykreślać to, co się zrealizowało. Myślę, że to motywuje bardziej do działania. Żeby tylko jeszcze czasu było więcej...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie :)
      czas i ... tabliczka czekolady ;P

      Usuń
  5. Ładne zmiany :) ja u siebie kombinuję, ale nic sensownego mi nie wychodzi...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no jeszcze nie skończyłam..
      ale zawsze bliżej niż dalej :D

      też dawaj czadu ;)

      Usuń
  6. Ooo widzę, że jesień to czas zmian i postanowien. Ja też zaplanowałam dużo nowego... może az za dużo;)
    Pozdrawiamy jesiennie już :)

    OdpowiedzUsuń
  7. fiu, fiu - powodzenia we wcieleniu listy w życie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie dziękuję, żeby nie zapeszyć ;)

      Usuń
  8. Ja też miałam taki okres, gdy wracając z jednej pracy (do której dojeżdżałam 2h i tyle samo z powrotem), do wieczora zajmowałam się jeszcze drugą. Potem spotykałam się ze znajomymi, a jak wracałam do domu, nawet jeśli była pierwsza w nocy, to i tak ćwiczyłam. Nie wiem gdzie mi to po drodze zginęło, ale cieszę się, że teraz udaje mi się jakoś wcisnąć bieganie w rozkład dnia. CHociaż jest bardzo trudno.

    Nie zmieniaj logo, jest super.
    Z tymi terminami postów to fajny pomysł, ja próbowałam, ale na razie nie do końca wyszło. Ale zawsze mam mniej więcej zarys tego jakie posty dodam w następnej kolejności. To ułatwia zorganizowanie czasu poświęcanego na bloga.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. podziwiam :D naprawdę :)
      za info o logo dziękuję bardzo :)
      a o dyscyplinie... muszę popracować :)

      Usuń
  9. Świetny alfabet i inne obrazki :)

    Zazdroszczę zabawy na weseliskach - 100lat nie byłam :))

    Buziaki
    xo xo xo xo xo xo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no my od paru lat... minimum 3-4w roku :D
      ale w tym roku wybawiłam się, jak nigdy :D

      Usuń
  10. Odpowiedzi
    1. Tymoteuszowy :D jedyny w swoim rodzaju :D

      Usuń
  11. ależ tu ładnie!
    muszę zdecydowanie częściej zaglądać!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj dziękuję :) i gorąco pozdrawiam :D

      Usuń