Gdybym miała: możliwości, predyspozycję, ganek pod oknem, większe mieszkanie, własną krowę z mleczarzem lub samego mleczarza :D
lub
gdybym nie miała: chociaż troszkę rozumu, mężczyzny, który sprowadza mnie od czasu do czasu na ziemię, spojrzeń sąsiadów w stylu "co oni robią"... warkocza jak Wioletta...
Pewnie miała bym mieszkanie pełne kotów.
