poniedziałek, 14 lipca 2014

Konik na biegunach


Konik na biegunach. Coś co przy resorakach i babkach z piasku, każde dziecko musi zaliczyć. Guma do skakania, kawałki kredy w kieszeniach i nieustające zielone kolana. Tak właśnie powinno wyglądać wesołe szczęśliwe dzieciństwo. Do nas zawitał taki jeden konik na biegunach. I co lepsze, to jest z kartonu. Lekki,a do tego ekologiczny. Można po nim mazać, rysować, wyklejać kolorowanką. Dla bardziej ambitnych, można stworzyć nawet kolaż. A co. Wyobraźni nie można ograniczać! To nie przystoi. Nasze pluszaki (link) oszalały na jego punkcie. Koty z reszta nie mniej. Znów mam konia na biegunach! Dodam też, że przeszedł wszystkie testy psychologiczne jak i wytrzymałościowe. Nie mogłam sobie tego odmówić. Ja cała, koń cały, pluszaki zadowolone. Poza konikiem na biegunach, otrzymaliśmy również kołyskę oraz tipi (link). Proste w montażu. Po złożeniu zajmuje niewiele miejsca. Tyle co tektura. Łatwe w przechowywaniu. Nie tylko dzieciaki je uwielbiają. Tipi na przykład, jest ulubioną zabawka naszych kocurów. W końcu to karton! Czego chcieć więcej. Jeśli w waszych domkach nie brak kreatywnych dzieciaków... zgłoście się do Bart Druk (link). My już czekamy na kolejną paczkę. Co zamówiliśmy, a raczej co zaprojektowaliśmy? To za jakiś czas.
 Czasem człowiek musi się po prostu bujnąć! Ot co.









*wszelkie prawa zastrzeżone! drukowanie, powielanie i wykorzystywanie zdjęć dla własnych celów zabronione

16 komentarzy:

  1. Konik fajny, ale Ty to chyba trochę za duża jesteś dla niego :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. chyba tak, ale co tam ;P zabawa wielka, więc korzystam ;P

      Usuń
  2. Świetna jest ta mała kołyska dla lalek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nasz Tymoteusz od razu do niego wlazł :D

      Usuń
  3. a ja wiem co zaprojektowaliście i jak to zobaczyłam to od razu wiedziałam czyje to :D
    czaję się na konika, bo jest genialny, tylko do sierpnia mi każą czekać! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no proszę ;P no to, 3maj kciuki by wszystko poszło dobrze :D a na konika warto zaczekać :D

      Usuń
  4. Miałam kiedyś konika na biegunach, oj pobujałabym się pobujała ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie :D to jest jedna z tych zabawek, która nigdy się nie znudzi, a do tego jest ponad czasowa :D

      Usuń
  5. Chyba już kompletujesz pokoik dla potomnych ;) Fajne gadżety! A konik był moją upragnioną zabawką. Sama nie miałam, ale dręczyłam konika kuzynostwa :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jeszcze nie ;P chociaż może? :D co do własnego konika-miałam drewnianego. Cholernie nie wygodny,ale ukochany :) Sąsiadka miała futrzanego-wyższy poziom-oj jak ja lubiłam ją odwiedzać :D

      Usuń
  6. ta kołyska to cud miód i orzeszki normalnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak coś, chętnie dam ci namiary na ich wykonawców :)

      Usuń
  7. Blog wyjatkowo interesujacy. Posty pisane ciekawie. Szkoda tylko, ze oczy bola od bledow (najczesciej stylistycznych oraz interpunkcyjnych), pozbawia mnie to przyjemnosci czytania. Przyznam jednak, iz w porownaniu z bledami wstepujacymi na innych blogach, tu - bol jest mniejszy. ;) Prosze autorow blogow, piszcie poprawniej! Dajcie dobry przyklad!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Staram się jak mogę. Dziękuję za miłe słowa. Co do błędów, to niestety nie zawsze umiem nad tym zapanować. Dysleksja, dysgrafia mocno mi w tym utrudniają. Czasem czuję się, jakbym walczyła z wiatrakami. Co do stylu, to czasem to wynika z mojego stule-nie zawsze musi to wynikać z błędu,a jedynie z mojego sposobu pisania. Jednak zapraszam :)

      Usuń