Miesiąc temu, do stolicy Warmii i Mazur zawitali młodzi projektanci mody i designu. Zamiast lecieć do Mediolanu, wystarczyło zajechać do Olsztyna i wstąpić do Centrum Handlowego Aura. Zamiast bezmyślnie kupować kolejną bluzkę, miałam możliwość poznać nietuzinkowe projekty. Wyróżniające się z tłumu designy. I nie dzięki masie cekinów, bezsensownych ozdóbek... tylko właśnie dzięki przepięknej prostocie, a zarazem cudnej estetyce... Zakupy już nie były takie puste, takie szybkie. Każda rzecz, każde stoisko miało swoją historię. Przypisana do nich metka nie świadczyła już tylko o składzie materiałów, ale zarazem podkreślała ich indywidualność oraz wrażliwość projektanta. Z dumą powiesiłam w swojej szafie bluzki COTO. Uwielbiam ich jakość, ale jeszcze bardziej grafikę, która na nich się znajduje. Podobnie było z Tuuli Bags. Torby wykonane ze starych żagli, w połączeniu z kolorowymi taśmami. Moje małe dzieła sztuki.
